False Suns
Wozy Taboru wokół ogniska nocą, wędrowcy w kapturach

False Suns: Home by Dawn

To, co niesiesz, jest twoje dopiero w domu.

Mroczny roguelike z widokiem z góry o nocnych wyprawach. Prowadź Tabor przez świat, który Zakon sprzedał ciemności, wychodź w noc przy świetle Przewodnika i wróć, zanim ich fałszywy świt zaleje pola.

Jak wygląda wyprawaStrona na Steamie wkrótce
Gatunek
Roguelike z widokiem z góry · extraction · akcja
Platforma
PC (Windows)
Stan
W produkcji, wersja 0.8
Języki
polski, angielski (w przygotowaniu)
Autor
Jeden twórca, Polska

Wyprawa

W noc ze światłem Przewodnika

W noc

Noc nie ma tu dna. Światło Przewodnika sięga na kilka kroków wokół czempiona. Kto czeka w ciemności, nie zobaczy cię, póki nie podejdziesz z ogniem. Ty jego też nie.

Bierz, co zdołasz

Skrzynie ze srebrem, posiadłości, rytuały, przydrożne latarnie. Wszystko, co podniesiesz, tylko dźwigasz. Twoje będzie w domu. Im dłużej zostajesz, tym więcej ryzykujesz.

Rusza pościg

Złup posiadłość albo przerwij rytuał, a Zakon pośle za tobą jeźdźców. Każda fala złoci niebo. Kiedy ich słońce stanie nad głową, nadciągają bez przerwy.

Przed wyjściem z obozu wybierz pole, czempiona i cel.
Noc na wrzosowisku. Poza twoim światłem są tylko kształty, oczy i cudze ogniska.

Opowieść

Zakon sprzedał światło

Kiedyś każdą latarnię na granicy zapalano od ognia Przewodnika. Potem Zakon policzył, że na strachu zarobi więcej niż na straży. Komiks otwierający grę, malowany kodem jak cała reszta, opowiada, jak wróciła noc.

Aż ktoś w kapitule policzył, że bóg, który daje światło za darmo, to zły interes. Strach płaci lepiej.
Latarnie zapalone od mojego ognia przetopili na złoto. Odlali z nich słońce, które świeciło tylko na ich mury. Im ciemniej było nocą, tym drożej płacono za dzień.
Kiedy płonęły wsie, Zakon patrzył w swoje słońce. W złoto można patrzeć bardzo długo. Ciemności się wtedy nie widzi.
Uwierzył. Kto by nie uwierzył, gdy obiecują mu zmarłych? Poszli za nim wszyscy, których Zakon zostawił. Nazwali go Arcykapłanem.
Zakon Złotego Słońca

Zakon Złotego Słońca

Pilnują swoich murów, sprzedają miejsca za nimi i nie walczą z nocą, bo noc przyprowadza klientów. Polują na Tabor, bo kto ma nadzieję, przestaje płacić.

Droga powrotna

Ich złoto zostaje za tobą

Zejdź z pola dowolnym rogiem mapy. Poza zasięgiem ich blasku ciemność znów należy do Taboru, a światło Przewodnika wystarczy, żeby widzieć drogę do domu.

Słyszałem każdą modlitwę, która do mnie nie dotarła. Zszedłem.
Pościg się zbliża. Ich złoty blask łatwo dostrzec, trudniej mu uciec.

Drugi wróg

Czerwona łuna

Owczarnia Arcykapłana

Owczarnia Arcykapłana

Pastuch, który stracił wszystkich i posłuchał głosu obiecującego mu ich z powrotem. Jego wierni modlą się w kręgach, aż ich wiara unosi się do szczeliny. Po drugiej stronie coś czeka.

Co jest w grze

Walka w czasie rzeczywistym
Widok z góry, uniki, moce broni i umiejętności klas. Klawiatura, mysz albo pad.
Czempioni z potencjałem
Wojownik z mieczem i tarczą, toporem albo włócznią. Cień ze sztyletami albo nunczako. Każdy rekrut ma potencjał, który wyznacza, jak daleko zajdzie.
Sześć krain
Od Wrzosowej Rubieży po Popieliska. Każda rozpalona kraina odpycha noc odrobinę dalej.
Ostatni pasterz
Na końcu czeka Czarny Pasterz. Przed boskimi ulepszeniami zwycięstwo z nim graniczy z cudem.
Trzy poziomy trudności
Łatwy wybacza pojedyncze błędy. Klasyczny jest trudny na starcie i nagradza poświęcony czas. Trudny zostaje trudny.
Ręczna robota, w kodzie
Każda klatka jest malowana, a każda nuta muzyki syntezowana w kodzie. Bez grafik z generatorów AI.

Do pobrania za darmo

Tapety

1920 × 1080, na pulpit i do wideorozmów.

Dom

Dom to Tabor

Wróć ze srebrem, a Tabor rośnie: kowal, przydrożne latarnie, nowi czempioni.

Zgiń w polu, a wszystko, co niosłeś, zostaje w ciemności.

Tabor na postoju. Nowe budynki pojawiają się, gdy do drogi dołącza więcej ludzi.

Na jakim etapie

  1. TerazZamknięte wersje dla znajomych, zbieranie danych z wypraw do balansu.
  2. DalejAngielska wersja, nowy wygląd wypraw, strona na Steamie.
  3. PóźniejWczesny dostęp na Steamie.

To, co niesiesz, jest twoje dopiero w domu.